Kilkanaście dni
temu byłem w Zakopanem. Po raz pierwszy stałem na nartach biegowych i próbowałem
na nich biegać. Oczywiście, że z instruktorem. Dopiero zrozumiałem, że to co
Justynie wychodzi w sposób naturalny nie jest takie proste jak wygląda. Choć leżałem
kilkanaście razy to zapału nie straciłem i za rok będę znowu próbował. Ale już
z dużo większym szacunkiem rozumiejąc, że wymaga to dużo, dużo ćwiczeń i
treningu.
Korzystając tez z
górskiego krajobrazu zrobiłem również kilka treningów biegowych. A w ich
efekcie pojawiły się zakwasy… No bo bieganie po płaskim i od czasu do czasu na
jakijś małej górce to nie to samo co bieganie w wysokich górach. Można
powiedzieć, że zasłużyłem na te zakwasy.
Po przyjeździe
postanowiłem pójść na masaż sportowy, zwłaszcza, że bolały mnie niektóre
mięśnie w górnych partiach ciała (głównie ręce i barki - pewnie od odpychania
się kijkami). No i po wyszukaniu kilku
ofert w sieci znalazłem jedną, zadzwoniłem i umówiłem się. Na początku wywiad, pomiar ciśnienia. Pan od
razu zauważył, że mam wadę postawy i przykurcze mięśni prawej strony pleców.
Powiedziałem: to niemożliwe – przecież biegam…
A jednak – poszedłem
do ortopedy i potwierdził to co
masażysta dostrzegł swoim wprawnym
okiem. Dlaczego? Przyczyna nie tkwi w bieganiu
ale i bieganie jej nie rozwiąże. To „zasługa”
siedzącego trybu życia, zakładania pod biurkiem nogę na nogę, prawostronnego
trybu funkcjonowania. Wszystko co nie współpracowało z symetrią ciała mogło mieć wpływ, jak np. noszenie przez lata studiów torby na
jednym ramieniu. Chodzę teraz na masaże pleców
trzy razy w tygodniu i dodatkowo wykonuję codziennie zestaw ćwiczeń na plecy.
Na efekty jeszcze za wcześnie ale już przynajmniej pilnuję właściwej postawy i
nie garbienia się.
Ku przestrodze – bieganie
nie usunie wszystkich skutków siedzącego trybu życia i pracy biurowej.
Spytajcie lekarza, bo może warto w ramach ćwiczeń biegowych dołożyć jakieś ogólnorozwojowe
lub rehabilitacyjne.
Ale mimo wszystko biegajcie bo
warto,
pozdrawiam
Rafał
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz